poniedziałek, 20 stycznia 2014

rustykalne deski do krojenia

Niektórym pomysły czy olśnienia przychodzą podczas zmywania naczyń.
Innym podczas krojenia chleba jak widać.
Jako, że księżyc był w pełni, co objawia się u mnie wielką nadpobudliwością
w myślach i czynach, podczas śniadania wpadłam na
pomysł co zrobić z pewnej dębowej dechy wydobytej 
z otchłani drewutni. 
Leżała i czekała sobie całe 12 lat, na mnie no i na tę pełnię ofkors.
Poniżej przedstawiam skutki powyższego.

deska nr 1 o nazwie "okuta"







deska nr 2 zwana " apocotadziurka"






obie 30x30x5 cm

Która wam się bardziej podoba?
Czy w ogóle się podoba?
Ile mogłaby kosztować?
Czy mi odbiło?
Czy mam iść tą drogą?
Na te pytania proszę o szczere odpowiedzi,
 niektóre można pominąć;-)))

Dzisiaj będę wyżynać, jak palce mi ocaleją to o tym napiszę a nawet pokażę;-D

Pozdrówka Hania

42 komentarze:

  1. Każda śliczna ,
    za 100zł biorę od ręki.
    Jakie ma wymiary?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Haniu, wyglądają obie bardzo elegancko. Myślę tylko jak się bedą zachowywać w praniu tzn w krojeniu i potem myciu. Ja ostatnio kupiłam sobie taką bardzo solidną ale z klejonego drewna i dałam na pewno ponad stówę. We Włoszech są bardzo modne deski z drewna oliwnego . Drewno nie musi mieć regularnych kształtów . Czasami mam wrażenie ,że to po prostu pocięte na plastry pnie i okorowane . Te okucia dodają szyku. wejdź w to jeśli nie wymaga to jakiś specjalnie dużych nakładów, a potem zobaczysz jak idzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Się zastanawiam, czy tych pęknięć nie wypełnić jakąś żywicą, żeby okruszki tam nie wpadały, tylko czy to będzie tak fajnie wyglądało? Z drugiej strony jak ktoś je takie chce kupić to liczy się z tym, że będzie miał troszkę więcej pracy z jej czyszczeniem? No nie wiem?

      Usuń
  3. Zostaw takie jakie są, z okuciami.
    Są extra...
    Z dziurkami na okruszki, taka ma ich być uroda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie, okucia są we wgłębieniach mocno przykręcone i licują się z deską, a strona użytkowa ma mniej pęknięć. Ewentualne okruszki zawsze można usunąć też szczoteczką.

      Usuń
  4. Haniu, deski są bardzo klimatyczne. Świetny pomysł. Dziurek nie zatykaj. Ktoś, kto je kupi, dojrzy przecież ich właściwości i jeśli zaczepi na nich oko, to niekoniecznie dlatego, że są równiutkie i wymuskane, tylko właśnie takie przaśne. Przyszło mi do głowy, że mogą też służyć jako podstawki pod garnek na przykład (jeśli z powodu tych pęknięć miałyby być nieużyteczne jako takie do krojenia czy podania czegoś pysznego).
    Bardzo ładne. Pełnia Ci służy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie by wyglądały na niej pokrojone sery:)))

      Usuń
  5. Dla mnie rewelacyjne! Nie wiem czy bym na nich kroiła... ale na pewno stałyby - raczej leżały ) w mojej kuchni...
    Nie stać mnie na nie... ale myślę, że klient się znajdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. idealne w charakterze podstawki, często stawiam patelnię albo gorący garnek na stole. Do krojenia byłoby mi szkoda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jej zaletą jest grubość. można ją łatwo odnowić, przeszlifować papierem i natrzeć olejem roślinnym, którym jest konserwowana.

      Usuń
  7. są przepiekne!!!!!!!!!!!!!!!!!1

    OdpowiedzUsuń
  8. Są fantastyczne.Myślę, że trzeba coś zrobić z pęknięciami, bo to w użyciu kłopotliwe. Pewnie ktoś mądry Ci poradzi, ja nie mogę sie napatrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamiast gąbki, można użyć szczoteczki do naczyń, ale wiem, że niektórzy nie lubią rzeczy kłopotliwych w użyciu.

      Usuń
  9. Uwielbiam drewno. Deski są świetne:)

    OdpowiedzUsuń
  10. urzekła mnie deska "apocotadziurka" - fantastyczna !!!
    Haniu myślę, ze wcale, a wcale Ci nie odbiło. Co do ceny to dąb z natury jest drogi więc ...
    A deskę proponuje natrzeć dobrze oliwą i tyle,w pęknięciach jest urok :)
    buziaki :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konserwowałam olejem rzepakowym z pierwszego tłoczenia, ma taki ciepły żółty kolor:)))

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Myślę, że dobrze wyglądałaby zarówno w rustykalnym wnętrzu, jak i minimalistycznym, albo w jakim industrialnym:)

      Usuń
  12. Haniu, są piękne, imponujące:) i fajne nadałaś im imiona:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Deski naturalnie pięknie, nic z nimi nie rób .Mają w sobie tyle uroku i elegancji, że w kuchni rustykalnej będą gwiazdorzyć. Pomysł przedni a okucia dodały im blasku, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne deski nic dodać ani ująć.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Deseczki wspaniałe! I na pewno za sporą sumę, bo to przecież grube drewno.

    OdpowiedzUsuń
  16. Super są.
    Ja mam jedną dechę robioną przez mojego brata i podaję na niej tylko wędliny, bo szkoda mi kroić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mozesz spokojnie kroic debu nie ruszysz nawet po 3 latach... :P

      Usuń
  17. o matko!!!zakochałam się w tej pierwszej!!!strasznie bym taka chciała!!Swietny pomysł z dechami!

    OdpowiedzUsuń
  18. Z tymi wymiarami wystaw na alegro i tablice cene wywolawcza 120... powinna dobic do 150... :) wiem samo robie wszystko co sie da z desek listewek odpadow debowych... :) goraco pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawe są wszystkie. Chciałbym takie kupić, gdzie można je nabyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te zostały sprzedane, jeżeli jesteś zainteresowany to mogę wykonać podobne na zamówienie dla Ciebie. Jakbyś był chętny to proszę o maila zielnikhani@gmail.com

      Usuń
  20. Rewelacyjna sprawa. Dla każdego, kto lubi mieć w domu ciekawe rzeczy i sprzęty!!:-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Witaj! Też marzą mi się takie deski. Są bardzo oryginalne! A czym je impregnowałaś?

    OdpowiedzUsuń

♥♥♥♥♥♥♥♥